Inwestowanie w srebro może być równie opłacalne jak inwestowanie w złoto. Od kliku tygodni mogliśmy zaobserwować ciągłe wzrosty na tym niedocenianym ostatnimi czasy kruszcu. Obecnie cena nieco się ustabilizowała. Gdy już postanowimy, że chcielibyśmy inwestować w białe złoto to co wybierać najlepiej?

Zacznijmy od tego, że cena złota i srebra są ze sobą powiązane. Na rynkach często się objawia tym, że jak złoto idzie do góry, to srebro idzie mocno do góry, jak złoto spada, to srebra spada mocno. Jest to dość ważne dla osób nie posiadających mocnych nerwów, dlatego uczulamy – srebro to nie inwestycja dla każdego. Ważne jest jednak to, że srebro jest relatywnie niedrogie, a kilka miesięcy temu można było powiedzieć, że było bardzo tanie. Kto wszedł z kapitałem wtedy może czuć się usatysfakcjonowany. Jednak jeżeli chcemy zainwestować w srebro teraz to co należy kupować? Dróg jest wiele, ale warto znać kilka zasad, które pozwoli nam na uniknięcie błędów. Srebro tak jak każda inwestycja polega na tym by kupować je jak najtaniej i sprzedać po wyższej cenie nić koszt nabycia. Różnica to nasz zysk. Sprawa wiadoma? Otóż nie dla wszystkich. Inwestując w srebro musimy znać jego aktualną wartość. Jeżeli cena 1 uncji wynosi 70 zł, a my kupujemy za 77 zł to wiemy, że przepłaciliśmy 10%. Jednak często bywa, że 1 uncja kosztuje 250 zł i strata na wstępie jest gigantyczna. Czemu? Otóż często srebrne monety kupowane z tak zwanym srebrnym premium są uznawane nie za monety inwestycyjne, a za kolekcjonerskie, a te są po prostu dużo droższe. Czy taka inwestycja się zwróci? Nie zawsze, ale warto próbować. Pamiętajmy, że jest różnica między kolekcjonerem a inwestorem – pogodzeniem tych dwóch opcji jest bardzo trudne.

Skupmy się jednak na tym co warto nabywać. Podobnie jak złoto, srebro jest również wydawane w tzw. bulionach, a więc bez bardzo wysokiego premium. Najpopularniejsze do 1 uncjowe monety amerykańskiego orła, południowoafrykańskiego krugerranda, brytyjskiej britanniki, kanadyjskiego liścia klonowy czy wiedeńskiego filharmonika. Są one rozpoznawalne na całym świecie i warto się nimi zainteresować. Inną opcją są kolekcjonerskie monety NBP, ale tylko z pewnego okresu. Tak jak pisaliśmy kolekcjonerskie znaczy droższe, ale nie zawsze. Monety NBP wydawane w latach 2008-2012 oraz niektóre inne roczniki były wydawane były w bardzo dużych nakładach, a ich obecne ceny są niższe od ich emisyjnych co robi z nich niezłą gratkę inwestycyjną. Warto poszukać takich monet i przy odpowiedniej ilości można na tym zyskać. Warto się również zainteresować tzw. srebrnym złomem, a więc monetami obiegowymi wydawanymi za czasów PRL, które posiadały próbę od 625 wzwyż. Mowa tutaj o popularnych mapkach (200 złotowa moneta wydana z okazji XXX lecia PRL) czy monetach z wizerunkiem Jana Pawła II o nominale 1000 zł. Często wartość srebra w tych monetach w porównaniu z ceną zakupu pokazuje, że jest to opłacalna inwestycja. Oczywiście prócz monet możemy zainteresować się również sztabkami czy medalami srebrnymi, które również mogą okazać się niezłą inwestycją.