niedziela, 18 listopada 2018 r.  Imieniny: Klaudyny, Romana, Tomasza
Komentarze
STAN GRY: Pawłowski: Dodatkowa lista lewicy wcale nie pomaga PiS, Chwedoruk: PiS szuka nowych wyborców, liczą się sejmiki, Woś: Liberałom nie wolno więcej, Matyja: PO sprytnie zamienia wybory samorządowe w parlamentarne

Dodano: 16.10.2018 11:44 | 19 odsłon | 0 komentarzy

-- SPOT MOTYWACYJNY PIS NA KONIEC KAMPANII: “– Spot nawiązuje do jedynej melodii, jaką słyszymy z ust PO. Prawo i Sprawiedliwość pokazuje program i konkretne propozycje, a opozycja mówi tylko: PiS PiS PiS – mówi nam jeden z ważnych sztabowców”.

-- 2 CIEKAWE SPOTY LOKALNE:

-- DOBRY - NIEZALEŻNEGO KANDYDATA STARTUJĄCEGO Z POPARCIEM PIS MARCINA WITKO, zaczynający się od sceny z House of Card:

-- … GORSZY: KANDYDATKI DO SEJMIKU Z PODKARPACIA: Ewa, zadbaj o Podkarpacie! - Zadbam!

-- TE SAME MEDIA KTÓRE BRONIŁY PARAD RÓWNOŚCI, BIEDRONIOWI ODBIERAJĄ PRAWO DO BYCIA SOBĄ - ŁUKASZ PAWŁOWSKI W KULTURZE LIBERALNEJ: “W ostatnich dniach wiele mediów w Polsce zażarcie broniło prawa obywateli do organizowania parad równości. I słusznie. Ale te same media jednemu z niewielu otwartych gejów w krajowej polityce zabraniają dokładnie tego, czego domagają się uczestnicy parady równości. Prawa do bycia sobą. Kiedy Robert Biedroń udziela wywiadu większości mediów po stronie przeciwnej PiS-owi, wiadomo z pewnością, że zostanie spytany o to, dlaczego „po prostu” nie przyłączy się do Koalicji Obywatelskiej. Każdego, kto nie chce się zapisać do podziału na partię rządzącą i opozycję, grupa publicystów natychmiast przywołuje do porządku i każe stanąć w równym szeregu. Wszystko w imię obrony demokracji liberalnej. Problem w tym, że jednym z fundamentów demokracji liberalnej jest właśnie ochrona prawa do bycia innym”.

-- PAWŁOWSKI O TYM, ŻE DODATKOWA LISTA WCALE NIE POMAGA PIS: “Oczywiście, co bardziej radykalni unioniści twierdzą, że gdyby na scenie politycznej zostały tylko dwa bloki, wówczas wszystkie głosy, które w innych warunkach trafiłyby do Biedronia, Zandberga, Śpiewaka itd., karnie powędrowałyby na kontro anty-PiS-u, a jego liderzy mogliby ze spokojem patrzeć na rosnące słupki. Nic bardziej mylnego! Już nieraz pisaliśmy na tych łamach, że polityka to nie matematyka i – dajmy na to – 10 procent poparcia dla Roberta Biedronia nie równa się 10 procentom poparcia dla Roberta Biedronia w sojuszu z PO i Nowoczesną. Poparcia dla odrębnych politycznych bytów nie można po prostu zsumować po połączeniu się tychże bytów. W ostatnich amerykańskich wyborach prezydenckich Bernie Sanders ostatecznie poparł kandydaturę Hillary Clinton, ale nie wszyscy jego wyborcy zrobili to samo. Zgodnie z hasłem „Bernie or bust” [Bernie albo nic] część została w domu, a część – ta najbardziej antysystemowa – czując się zdradzona, wybrała Trumpa”.

-- TO SAMO MÓWIONO ORGANIZATOROM PIERWSZYCH PARAD RÓWNOŚCI, ŻEBY CZEKALI I SIĘ NIE WYCHULALI - KONKLUZJA PAWŁOWSKIEGO: "Z walką o swoje postulaty Biedroń i jemu podobni muszą więc poczekać na „lepsze czasy”, kiedy zagrożenie ze strony PiS-u zniknie. Kiedy to będzie? Nie wiadomo. Do tego czasu mogą mieć swoje poglądy, ale lepiej, żeby się z nimi nie wychylali, w imię społecznego spokoju i mglistej obietnicy, że kiedyś będzie lepiej. Zabawne. Jeszcze kilka lat temu dokładnie to samo mówiono organizatorom pierwszych parad równości".

-- RAFAŁ CHWEDORUK O TYM JAK PI SZUKA NOWYCH WYBORCÓW - mówi w rozmowie z Łukaszem Rojgoszem w gazeta.pl: “To bardziej kwestia strukturalna niż personalna. Patrząc całościowo, jeśli PiS może w tych miastach realnie o coś grać, to o dobry wynik do rady miasta w niektórych z nich (nawet z szansami na zajęcie pierwszego miejsca). Przykładem niech będzie Warszawa. Chodzi o symboliczne pokazanie, że nawet w na wskroś liberalnym mieście potrafimy wygrać. Z kolei wystawieni przez PiS politycy walczą już w kontekście przyszłości, w kontekście wyborów parlamentarnych. W nich PiS może być pewne jedynie tego, że jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, to wejdzie do Sejmu jako największe ugrupowanie. Ale samodzielna większość w Sejmie pewna już nie jest. Dlatego w PiS-ie wiedzą, że cały czas muszą poszukiwać nowych wyborców”.

-- PIS WALCZY PRZEDE WSZYSTKIM O SEJMIKI - DALEJ CHWEDORUK: “W tych wyborach PiS walczy przede wszystkim o sejmiki wojewódzkie. Kampania ogólnokrajowa bardzo wyraźnie skoncentrowana była na tematyce wiejsko-rolniczej – zarówno ze względu na rywalizację z PSL, jak również z powodu trudnej sytuacji rolników w ostatnich miesiącach. Ta grupa społeczna to bastion partii rządzącej, więc zarzuty o niedopilnowanie czegokolwiek byłyby dla PiS-u dyskwalifikujące".

-- RAFAŁ MATYJA O OSTENTACJI I NAMOLNOŚCI PIS - mówi w rozmowie z Łukaszem Pawłowskim w Kulturze Liberalnej: ”W przypadku PiS-u uderzająca jest ostentacja i namolność. Nie jest to gra finezyjna. Widziałem debatę kandydatów w jednym z miast, gdzie – kiedy kandydatka PiS-u po raz kolejny powołała się na swoje kontakty w rządzie – sala wybuchnęła śmiechem. Nie jestem pewien, czy takie prowadzenie kampanii – łopatą do głowy – będzie skuteczne.

-- MATYJA O TYM, ŻE PLATFORMA SPRYTNIE MOBILIZUJE WYBORCÓW, KTÓRYCH NIE INTERESUJĄ WYBORY SAMORZĄDOWE: “To bardzo sprytna kampania perswazyjna. Największa szansa Koalicji Obywatelskiej polega na zmobilizowaniu ludzi, którzy do „normalnych” wyborów samorządowych by nie poszli, a tak pójdą. Kiedy zaczną już spływać informacje o frekwencji, najciekawsze będzie to, czy frekwencja w dużych miastach okaże się wyższa niż w poprzednich wyborach”.

-- STRATEGIA, ŻE TE WYBORY NIE RÓŻNIĄ SIĘ OD PARLAMENTARNYCH, TO DOBRA STRATEGIA - DALEJ MATYJA W KULTURZE LIBERALNEJ: “Dlatego że duże miasta nie chodzą na wybory samorządowe tak chętnie jak reszta kraju. Apel Koalicji Obywatelskiej, mówiący, że chodzi o powstrzymanie PiS-u, a te wybory niczym nie różnią się od parlamentarnych, to dobra strategia. Jeśli ci wyborcy zagłosują, to PO będzie miała znacznie lepszy wynik w wyborach sejmikowych, niż wynika z sondaży. A ten, kto wygrywa sejmiki przed wyborami parlamentarnymi, ma dodatkowe bonusy. To władza, która może się zaangażować w kampanie do Sejmu i Senatu czy do Parlamentu Europejskiego. Wiele elit lokalnych będzie orientowało się na partię, która przejmie władzę w sejmiku. To kolejny atut w rozgrywce ogólnopolskiej. Jest o co grać, tym bardziej, że są to pierwsze wybory po trzech latach. Ich wydźwięk propagandowy będzie ogromny”.

-- MATYJA O TYM, ŻE SPOSÓB RZĄDZENIA MIASTAMI BYŁ “CENTROPRAWICOWY: “Wybory w większości miast są bezalternatywne programowo. Wszyscy kandydaci próbują przejmować pewne hasła ruchów miejskich i nimi grać, ale nie ma dużego sporu ideowego w mieście między jakąkolwiek prawicą i lewicą. Wszyscy prezentują jeden, umiarkowanie centroprawicowy sposób myślenia, nieco tylko zmieniony pod wpływem ruchów miejskich – to program centroprawicowy w różowe kropki. Dobrym przykładem są znani prezydenci wywodzący się z SLD – Jacka Majchrowskiego naprawdę niewiele różni od Hanny Gronkiewicz-Waltz. Nie ma siły, która powiedziałaby, że miastami należy rządzić inaczej niż przez ostatnie lata. To była idealna szansa dla Razem. Ta partia powinna zrezygnować z wyborów do sejmików, bo to najprawdopodobniej będzie porażka, za to na śmierć i życie powalczyć o miasta”.

-- RAFAŁ WOŚ W SE O TYM, ŻE LIBERAŁOM NIE WOLNO WIĘCEJ: “Słowa Grzegorza Schetyny o "PiSowskiej szarańczy, którą trzeba strząsnąć ze zdrowego drzewa naszego państwa" wywołały burzę. I bardzo dobrze. Niech grzmi, a z nieba lecą gromy świętego oburzenia! Może wtedy lider Platformy zrozumie, że na taki język politycznego sporu nie ma w Polsce zgody”.

-- WOŚ O PRZEKONANIU O MORALNEJ WYŻSZOŚCI PRZECIWNIKÓW PIS: “Jeden z czytelników (pozdrawiam panie Edmundzie!) przesłał mi jakiś czas temu wynik swojego autorskiegu monitoringu mediów. Czego tutaj nie ma? "PiSowskie szambo", "PiSowski edek", "PiSowiec nieczytający", "PiSowiec ogłupiony", "PiS rak na organizmie, który trzeba wyciąć". "PiSowski zezwierzęcony dziki chłop", "PiSowska brunatna masa", "PiSowiec rzucający gównem w wentylator w twórczym szale niczym światowa epidemia eboli". "PiSowiec z brudnymi łapami". "PiSowiec rozsiewający epidemię pogardy". I tak dalej i tak dalej. W sumie kilkadziesiąt takich "kwiatków", których autorami są politycy, komenatorzy, intelektualiści i inne osoby publiczne owładnięte nieskrywaną nienawiścią do PiSu. A jednocześnie przekonane o swej moralnej wyższości, która daje im prawo, by w w przestrzeni publicznej "nazywać ludzi takimi przymiotnikami, na jakie zasługują" (to też cytat)”.

-- 42 Trzaskowski, 31 Jaki, 4 Śpiewak, 2 Jakubiak - SONDAŻ KANTAR MB DLA GW.

-- PROGNOZA 2 TURY: 61 Trzaskowski, 33 Jaki, 6 nie wie.

-- PROGNOZA DO RADY WARSZAWY KO 33 PIS 22, SLD 4, KUKIZ 3:

-- PIOTR SKWIECIŃSKI O TYM JAK INTERPRETOWAĆ WYNIK WYBORÓW: “Jeśli ten test wypadnie pozytywnie, to PiS, nawet jeśli nie obejmie władzy w tzw.terenie, będzie miał dobre szanse, by za rok powtórzyć (może z lekkim naddatkiem?) wynik z poprzednich wyborów. A zatem, jeśli głosy na inne partie znów rozłożą się w sposób dla partii Jarosława Kaczyńskiego szczęśliwy, utrzymać samodzielną większość. A jeśli rozłożą się inaczej – mieć realną możliwość zachowania władzy w koalicji z ruchem Kukiza. Jeśli zaś ten test wypadnie negatywnie, opozycja będzie miała pierwszy od lat realny powód do optymizmu. Choć, oczywiście, nadal wszystko będzie możliwe”.

-- JAKUB MAJMUREK O TYM, ŻE ROZUMIE BRAK POTRZEBY NA SNOBOWANIE SIĘ RELACJAMI Z GWIAZDAMI SPORTU: “Choć tu akurat premier ma trochę mojej osobistej sympatii - nie myśli źle jako menadżer. Bezpieczniej czuję się w świecie, gdzie prezesi banków nie uzależniają swojego emocjonalnego dobrostanu od wyniku rywalizacji sportowych i nie czują potrzeby snobowania się na relacje z gwiazdami sportu, tudzież ładowania w nich pieniędzy. A czarne, cyniczne poczucie humoru zawsze u mnie w cenie. W polityce jest inaczej, uczestnictwo w rytuałach kibicowskich jest częścią ponowoczesnego rzemiosła i rytuały władzy, Morawieckiemu jeszcze trudniej go będzie sprawować (choć już wcześniej nikt raczej go sobie nie mógł wyobrazić jako kibica)”.

-- WYBORY POD ZNAKIEM ZAPYTANIA - jedynka DGP (Tomasz Żółciak): “Choć do urn pójdziemy już za pięć dni, Państwowa Komisja Wyborcza wciąż ma wątpliwości, które głosy uznawać za ważne, a które nie. Nowy kodeks wyborczy, zmieniający definicję znaku „X” i dopuszczający dopiski na kartach wyborczych, budzi zakłopotanie sędziów. PKW jest zasypywana prośbami o wyjaśnienie, kiedy należy uznać głos za ważny”.

-- PIOTR ZAREMBA O PLOTKACH O WYMIANIE PREMIERA - PRAWDOPODOBIEŃSTWO NIEWIELKIE: “Kaczyński musi ocenić, co jest dla niego cenniejsze: korzystniejszy marketing czy sprawne rządzenie. Morawiecki zgromadził sprawnych współpracowników. Pisowski aparat narzeka na młodych ludzi wokół premiera, często niezwiązanych z partią, nazywa ich złośliwie "armią dzieci". Ale szef rządu przyprowadził ze sobą kilku fachowych ministrów. Trudno przecenić wagę takich postaci, jak szef Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys, dla konstruowania inżynierii finansowej. – Szanse na wymianę premiera są niewielkie – przekonują członkowie pisowskiego kierownictwa. Pytanie, na ile jest tego pewien sam Morawiecki, chcący wyczyścić sytuację w rządzie. Jeśli jego ambicje zderzą się z podsycanymi z zewnątrz intrygami wewnątrzpartyjnych oponentów, atmosfera w obozie rządzącym może się stawać coraz bardziej nerwowa”.

-- ZAREMBA PISZE O NAZWISKU WASSERMANN NA PREMIEROWSKIEJ GIEŁDZIE: “Dochodzą też inne kłopoty: od coraz bardziej niezbornych, prorosyjskich enuncjacji i mnożących się historii z udziałem Kornela Morawieckiego po takie potknięcia samego premiera, jak przegrany proces w trybie wyborczym. W pisowskiej centrali zaczęły krążyć pogłoski o możliwości wymiany Morawieckiego. Wymienia się nawet nazwisko jego potencjalnej następczyni: Małgorzaty Wassermann, o ile nie wygra rozgrywki o prezydenturę Krakowa. Byłoby to sięgnięcie do antykorupcyjnych korzeni PiS”.

-- ZAREMBA O NIEZADOWOLENIU Z PRACY SZTABU PIS: “Współpracownicy szefa rządu próbują odpowiadać na nigdzie niepostawione wprost zarzuty. Skarżą się na nienadzwyczajną pracę sztabu, którego składu premier nie dobierał. Szef sztabu Tomasz Poręba nie wsławił się przełomowymi kampanijnymi pomysłami. Opowiadana jest za to historia wiecznie przemęczonego, wożonego po kraju Morawieckiego, którego wizyty w kolejnych miejscowościach bywają nie najlepiej przygotowane. To w następstwie tego przemęczenia pojawiły się wpadki i słowne lapsusy. Zarazem PiS zawsze miał większy kłopot ze zdobywaniem wpływów w samorządach niż w walce o parlament. Na dokładkę wielu doświadczonych radnych zrezygnowało z kandydowania, kiedy kazano im wybierać między karierą samorządową a moszczeniem się w spółkach, listy nie są więc mocne”.

-- URODZINY: Jerzy Kwieciński, Maciej Wąsik, Tomasz Cimoszewicz, Adam Jankowski, Jarosław Katulski.

Więcej w serwisie 300polityka.pl »

Tagi: Szah, Jacek, Prawo, Trudne, Sejmu, Fundusze, Jedna, KOBE, Dodatkowe, Wyborcza, Szanse, Hanna, Wszyscy, Państwowa, Robert, Wielu, Tomasz, Rozwoju, Platformy, BRIC, ZUSu, Największa, Parlamentu, PRAWA, Maciej, Jerzy, Kaczyński, Jarosława



Komentarze:
reklama

Copyright © 2008 - 2018 GazetaBiznesowa.pl - biznes, kursy walut, przelicznik walut, giełda  - wszelkie prawa zastrzeżone