poniedziałek, 16 lipca 2018 r.  Imieniny: Eustachego, Mariki, Mirelli
Komentarze
"Czwarta władza" to film, który nie mógł mieć premiery w lepszym momencie. Przypomina o ważnej rzeczy

Dodano: 12.02.2018 6:22 | 45 odsłon | 0 komentarzy

Choć w epoce Wikileaks historia Katharine Graham i Bena Bradlee’ego wydaje się dość odległa, to jednak wraca ona do dyskusji publicznej w odpowiednim momencie. Przypomina osobom, na których ciąży największa odpowiedzialność za słowo publikowane - redaktorom i wydawcom, o tym jak ważną rolę sprawują w całej machinie informacji publicznej. Także po wschodniej stronie Atlantyku. Bo choć film jest amerykański i historii USA dotyczy, jego przekaz z łatwością można odnieść również do naszej rzeczywistości. Nawet bez Pentagon Papers.

Więcej w serwisie natemat.pl »

Tagi: Nawet, Bena



Komentarze:
reklama

Copyright © 2008 - 2018 GazetaBiznesowa.pl - biznes, kursy walut, przelicznik walut, giełda  - wszelkie prawa zastrzeżone