Ile warte jest 20 polskich nowych złotych? Jest to kwota nominalna, czy może mniej? Otóż 20 zł jest warte tyle ile myślisz, że jest warte, a dokładniej jest warte 20 zł dopóki dopóty ludzie wierzą, ze jest warte te 20 zł. Tym właśnie jest pieniądz fiducjarny, ale zacznijmy od początku.

Pieniądz funkcjonował na przestrzeni dziejów pod różnymi postaciami. Zaczynaliśmy od barteru, a więc od wymiany towarowej. Za towar płacono innym towarem. Był to sposób na ówczesne czasy najlepiej dostosowany do gospodarki. W starożytności pojawiła się jednak konieczność wprowadzenia pieniądza. Tym pieniądzem było tak zwane płacidło, a więc mogła to być żywność, towary luksusowe, muszelki czy paciorki. Duża część cywilizacji przyjmowała jednak jako walutę dwa dość rzadkie minerały – srebro oraz złoto. Srebro było tym mniejszym bratem ważniejszego złota. Problem był jednak w tym, że złota i srebra wcale nie było dużo, więc władcy zaczęli psuć pieniądz dodając do złota domieszki innych metali w coraz większych proporcjach. W XIX wieku do użytku wszedł nowy typ pieniądza, a więc pieniądz zabezpieczony. Mowa o wekslach oraz w późniejszym czasie banknotach. Wartość tych pieniędzy opierała się na zabezpieczeniu w kruszcu, a wiec srebrze oraz złocie. Problemem było to, że w przypadku upadku danego banku, posiadacz papierka z napisem np. 100 dolarów, zostawał z niczym. W między czasie wprowadzano różne rozwiązania, między innymi banknoty pożyczkowe, które były czymś pomiędzy banknotami a obligacjami.

W końcu nastał powolny upadek pieniądza zabezpieczonego w kruszcu. Po II wojnie światowej wprowadzono ustalenia z Bretton Woods i ustalono, że 1 uncja złota będzie wymienialna na 35 dolarów, a inne waluty będą wymienialne na dolara. Była to waluta zabezpieczona, ale już w dużo mniejszym stopniu. W roku 1971 nastały narodziny pieniądza fiducjarnego. Otóż właśnie w tym roku prezydent USA Richard Nixon ogłosił, że dolar nie będzie już wymienialny na złoto. Kurs złota poszedł w górę, a dolar gwałtownie osłabił się w stosunku do innych walut. Od tego czasu światowa waluta, a w tym polski złoty to waluta fiducjarna, a więc nie oparta na żadnym towarze czy kruszcu. Ceny są teraz uzależnione od wielu, wielu czynników, z których najważniejszym jest zaufanie do emitenta. Czemu w takim razie ludzie ufają takim pieniądzom, które w sumie są mało wartym metalem lub papierem? Chodzi tutaj o monopol państwowy – to właśnie państwo ustala walutę, reguluje ją oraz nią swoje zobowiązania, podatki pozwala płacić tylko w tej walucie. Ludziom również łatwiej jest się rozliczać takimi pieniędzmi. Niestety powrót do poprzednich rozliczeń jest już coraz mniej realny, nawet częściowe pokrycie pieniądza w złocie doprowadziłoby do deflacji, a to do niekorzystnych zawirowań w gospodarce. Nawet kryptowaluty są pieniądzem fiducjarnym, ale rozproszonym w systemach komputerowych zabezpieczonych odpowiednimi kluczami. Czy istnieją inne rozwiązania? Póki co nie.