środa, 22 sierpnia 2018 r.  Imieniny: Cezarego, Marii, Zygfryda
Wiadomości z tagiem Wojciech  RSS
Prymas Polski: Niepodległa Polska to nie mury i zasieki, ale dłonie wyciągnięte w geście przebaczenia

Dodano: 22.08.2018 6:57 | 0 odsłon | 0 komentarzy


„Polska niepodległa to nie mury i zasieki wznoszone z lęku czy nienawiści, ale dłonie wyciągnięte w geście przebaczenia i miłości, jedni ku drugim” – mówił dziś w Inowrocławiu abp Wojciech Polak przypominając za św. Janem Pawłem II, że polskość to w istocie „wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamknięcie”.

Źródło: https:

STAN GRY: mBank: Najniższy planowany deficyt w historii, Karnowski: Celebryci wzmocnili cechy opozycji, które przyniosły jej klęskę, Imielski: Taśmy Wprost to był pucz, Nizninkiewicz do Siemoniaka: Nie ma pan wrażenia, że Trzaskowski za mało się stara i mniej mu zależy?

Dodano: 21.08.2018 10:34 | 2 odsłon | 0 komentarzy


-- MBANK RESEARCH NA TWITTERZE: “Deficyt budżetu państwa zaplanowany na 2019 r. to 28,5 mld zł - relatywnie niski. Nominalnie niższy był jedynie ten na 2009 (przed nowelizacją). W ujęciu względnym jest to najniższy planowany deficyt w historii”.

-- POLSKI PRZEMYSŁ W EUROPEJSKIEJ CZOŁÓWCE - tytuł w GPC: “Produkcja przemysłowa w lipcu 2018 r. wzrosła o 10,3 proc. rok do roku – poinformował Główny Urząd Statystyczny. – Polski przemysł należy do najmocniejszych w Europie – tak komentuje te dane Konfederacja Lewiatan. – Trwa dobra koniunktura – oceniają analitycy Banku Millennium”.

-- ROZMOWA PIASECKIEGO ZA JEDEN NA JEDEN RYMANOWSKIEGO:

-- JAKI NA MORDORZE OBIECUJE METRO, TRZASKOWSKI O TYM, ŻE HASŁO ZOSTANIE OGŁOSZONE, GDY TOK KAMPANII TO WYZNACZY:

-- PIS 41, PO 20 - SONDAŻ IPSOS DLA OKA.

-- KRZYSZTOF PACEWICZ OPISUJE POSZCZEGÓLNE ELEKTORATY - ELEKTORAT BIEDRONIA: “Na partię Biedronia zagłosowaliby przede wszystkim: - młodzi (w grupie 25-29 lat ma 12 proc. poparcia); - osoby z wyższym wykształceniem (12 proc.); - osoby o dochodach powyżej średniej (9 proc.) i wysokich (8 proc.); - osoby, które deklarują się jako lewicowe (16 proc.) i centrolewicowe (15 proc.). Wnioskując z pytania o partię drugiego wyboru (które szczegółowo omówimy w innym tekście), Biedroń podbiera wyborców przede wszystkim SLD, a także Nowoczesnej, PO, i Razem”.

-- PACEWICZ O LUDOWYM ELEKTORACIE PIS: “Obecny wynik wpisuje się więc w dłuższy trend. PiS ma elektorat wybitnie „ludowy” i jest piekielnie silny wśród: - osób starszych (51 proc. wśród osób ponad 50 lat); - mniej wykształconych (51 proc. z wykształceniem podstawowym i 55 proc. – z zawodowym); - mieszkańców wsi (47 proc.); - najuboższych z dochodem do 1500 zł (56 proc.)”.

-- PLATFORMA Z ELEKTORATEM NAJBOGATSZYCH: “Platforma wygrywa z PiS wśród: - najzamożniejszych (ma 30 proc. wśród osób z najwyższym dochodem); - w miastach ponad pół miliona (29 proc.) oraz - remisuje wśród osób z wyższym wykształceniem (po 24 proc.)”.

-- W SUMIE OPOZYCJA MINIMALNIE WIĘCEJ NIŻ PIS: “Łączne poparcie dla partii prodemokratycznych (PO, .N, Partia Biedronia, SLD, PSL, Razem) wyniosło 43 proc., czyli minimalnie więcej niż dla PiS. Ale suma notowań prawicowych partii trzech panów K. (PiS, Kukiz’15 i Wolność Korwin-Mikkego) sięga 53 proc”.

-- WEZWANI NA RATUNEK LUDZIE KULTURY PODKRĘCILI JESZCZE TE CECHY OPOZYCJI, KTÓRE PRZYNIOSŁY JEJ KLĘSKĘ - JACEK KARNOWSKI:“Te tony pogardy, lejącej się ze strony autorytetów opozycji, nie są przypadkiem. To rezultat strategii zadekretowanej przez opozycyjny trust mózgów zaraz po wyborach, a której sednem było pospolite ruszenie wszystkich, którzy ruszyć się mogli. Skoro zawiedli politycy, rząd mieli zepchnąć do defensywy, a może i obalić, społeczni liderzy, aktorzy, muzycy, ludzie kultury. Trzeba przyznać, że na wezwanie odpowiedzieli chóralnie. Coś tam do tego ruchu zapewne wnieśli, ale nie były to aktywa rozstrzygające. W długiej perspektywie doprowadzili zaś do egzotyzacji całej opozycji. No i najważniejsze: wzmocnili te cechy opozycji, które przyniosły jej klęskę, a więc poczucie wyższości, egzaltację, oderwanie od życia, wreszcie wspomnianą pogardę. I zarazili nimi nawet zawodowych polityków, którzy przecież powinni czuć, że to droga donikąd. Inaczej być nie mogło, bo przecież talent w jakiejkolwiek dziedzinie sztuki nie musi jeszcze oznaczać rozumu. A już na pewno nie oznacza rozumu politycznego”.

-- KRZYSZTOF KARNKOWSKI W DPC O POGARDZIE DLA JANUSZY I GRAŻYN - pisze w GPC: “Wszystkie niechętne PiS środowiska, związane z elitami III RP wychodzą z założenia, że wystarczy bycie anty-PiS, a plebs, motłoch, Janusze i Grażyny zrozumieją swój błąd, przeproszą i w kolejnych wyborach oddadzą im władzę, w ramach zadośćuczynienia godząc się jeszcze na okrojenie programów socjalnych. Tymczasem PiS ma ułatwione zadanie, ponieważ gdy ktoś zarzuci mu brutalizację polityki i akceptację dla przemocy, może zawsze pokazać „Rudą”, „Farmazona” i kilku innych watażków. Gdy opozycja powoła się na krytykę z zagranicy – skontruje to hipokryzją GreenPeace i Amnesty International. Gdy wreszcie będzie znów mowa o sądach – roztargnionego sędziego i odebrane przez niego właśnie pieniądze, 20 tys., które robi większe wrażenie niż rzekomo „wzięte” miliony”.

-- TRZEBA BUDOWAĆ Z KACZYŃSKIM DEMOKRATYCZNY SOCJALIZM - MICHAŁ WOŚ W GAZETA.PL: “Nowa polska lewica nie ma dziś ani wystarczającej siły, ani interesu, żeby całkowicie odsunąć PiS od władzy. Celem lewicy na najbliższe lata powinno być najpierw "udomowienie" prawicy, a potem pchnięcie jej na drogę wspólnej budowy demokratycznego socjalizmu”.

-- LEWICA DLA LIBERAŁÓW TO PRZYSTAWKA- DALEJ WOŚ: “Pójście drogą proponowaną przez anty-PiS-owską opozycję liberalną (najpierw odsuńmy Kaczyńskiego, a potem się zobaczy) nie wchodzi więc w grę. Pisałem o tym rok temu na łamach „Dziennika Gazety Prawnej”  („Lewico nie pchaj się liberałom na patelnię”) . Lewica występowała w roli przystawki dla liberałów już wiele razy: niepewni swego postkomuniści dogadywali się z „niespoconą” częścią „Solidarności”, czemu patronowała „Gazeta Wyborcza”. Unia Pracy wchodziła w koalicję z SLD. Ikonowicz i paru innych lewicowców rozpuszczali się w liberalnym projekcie Ruchu Palikota. Skutkiem było utwierdzenie gospodarczej hegemonii neoliberałów, zepchnięcie lewicy do światopoglądowego skansenu i oderwanie od słabych oraz przegranych, którzy powinni stanowić rację istnienia każdego lewicowego ruchu (inaczej po co komu lewica?). Postępowa polityka zmieniała się w zabawkę dla uprzywilejowanej klasy średniej”.

-- WOŚ O ROZSĄDNYM OTWARCIU NA DIALOG Z PIS: “Zostaje więc trzecia droga. Nazwijmy ją rozsądnym otwarciem się na dialog z PiS. I w ogóle z całym środowiskiem, które tzw. prawica reprezentuje. Od Klubów „Gazety Polskiej” (100 lat temu ich członkowie spokojnie odnaleźliby się np. w PPS) po Klub Jagielloński. W polskim kontekście droga do tego oczywiście daleka, bo po obu stronach jest wiele niechęci. Dla prawicy nowa lewica jest śmieszną zbieraniną oderwanych od rzeczywistości dzieciaków, których aktywność polityczna kończy się na wymachiwaniu tęczowa flagą. Dla lewicy PiS to wąsaci ksenofobi, których jedynym celem jest gnębienie gejów i zapędzenie kobiet do usługiwania mężczyznom. I jedna, i druga klisza są oczywiście nieprawdziwe”.

-- WOŚ O STOSUNKU LIBERAŁÓW DO LEWICY: I TAK ZAGŁOSUJĄ NA NAS W 2 TURZE: “Dialog lewicy z PiS mógłby podziałać mobilizująco na liberałów. Dziś jest tak, że obóz mieszczański konsekwentnie odmawia nowej lewicy politycznej podmiotowości. Kryje się za tym przekonanie, że „i tak zagłosują na nas w drugiej turze”. A takie nastawienie nigdy nie będzie filarem zdrowej relacji”.

-- WOŚ O PRAWIE GODWINA: “Tym wszystkich, którzy będą się łapać za głowy, że oto próbuję namawiać do kolaboracji z Hitlerem, odpowiem: tylko bez histerii. Odsyłam do starego dobrego prawa Godwina. Nie znacie? To prawo głoszące, że kto w trakcie dyskusji porówna swojego adwersarza do Adolfa Hitlera, ten automatycznie przegrywa. Jeśli chcecie w dyskusji wygrać, musicie się bardziej postarać”.

-- GDULA POLEMIZUJE Z WOSIEM: “Jest wreszcie sprawa odbudowy zasad współistnienia po PiS-owskiej demolce. Woś nie zwraca uwagi na to, że rządy Kaczyńskiego zniszczyły część instytucji przez likwidację subtelnego poczucia, że stanowią one coś więcej niż łup partyjny. Dotyczy to oczywiście nie tylko Trybunału Konstytucyjnego i sądów, polityki części ministerstw, ale także mediów publicznych, co ma konsekwencje dla całej publicznej debaty. Rozpowszechniło się nastawienie, że publiczna komunikacja to tylko konflikt „ich propagandy” z „naszą propagandą”. Każdy, kto widział najnowsze spoty PiS-u i Koalicji Obywatelskiej przed wyborami samorządowymi, nie ma wątpliwości, o czym mówię. Wiem, że przed rządami PiS-u media publiczne też pozostawiały sporo do życzenia, ale przynajmniej można było krytykować instytucje, biorąc za punkt odniesienia jakieś zbiorowe ideały. Dziś dominuje logika: zwyciężyliśmy i mamy prawo robić, co chcemy”.

-- Z WARZECHĄ TAK, Z KACZYŃSKIM NIE - DALEJ GDULA: “Chociaż część poglądów Łukasza Warzechy stawia mi włosy na głowie, to doceniam, że krytykuje PiS z pozycji standardów rządzenia państwem. Chociaż od katolickiego prozelityzmu Andrzeja Horubały cierpnie mi skóra, to szanuję, że krytykując antysemityzm części prawicy, skazał się na banicję z pisma, które współtworzył. Tego typu postaci i środowisk jest więcej, a dyskusja z nimi jest dziś o wiele ważniejsza niż przytulanie się do partii Kaczyńskiego. Bo będzie Polska po PiS-ie. Nastanie ona szybciej i będzie lepsza, jeśli lewica będzie mówić własnym głosem i na własny rachunek”.

-- ZWYCIĘSTWO DAJĄ INTERESY, NIE WARTOŚCI - Stanisław Skarżyński w GW: “PiS wygrywa w przestrzeni interesów. Nie tylko on zresztą, bo populizm obiecujący proste rozwiązania skomplikowanych, globalnych problemów wygrywa wszędzie tam, gdzie przed kilkoma dekadami ponad miarę zbrutalizowano zasady wolnego rynku. Reaganomics, neoliberalna ekonomia Reagana, utorowała drogę Trumpowi, thatcheryzm leży u fundamentów brexitu, a prowadzona pod dyktando zachodnich ekonomistów, którzy sami ulegali chwilowym modom, transformacja w Polsce i na Węgrzech zaowocowała sukcesami Kaczyńskiego i Orbána”.

-- SKARŻYŃSKI ODPOWIADA GADOMSKIEMU POSTPONUJĄCEGO KRYTYKÓW TRZASKOWSKIEGO - WOLNORYNKOWIEC POWINIEN MIEĆ PRETENSJE DO PRODUCENTA POLITYCZNEGO TOWARU, ŻE PRODUKUJE NIE TO, CO JEST POTRZEBNE: “Z jednej strony udział w niej biorą twardogłowi neoliberałowie niezdolni przyznać, że w latach 80. i 90. popełniono fatalne błędy, których skutkiem jest rozczarowanie obywateli wolnego świata. Przy czym ci, którzy powtarzają, że „inaczej być nie mogło”, kiedy tylko zaczynają pisać o polityce, zupełnie porzucają swoje wolnorynkowe przekonania. Przykładem jest Witold Gadomski, który pomstował w „Magazynie Świątecznym” na lewicę, że „ma bekę z Trzaskowskiego, podziwia Jakiego, bo brzydzi się elitą”. „Jak zaśpiewa, gdy znów wygra PiS?” – zastanawia się Gadomski, choć jako wolnorynkowiec powinien mieć przecież pretensje do producenta politycznego towaru, że produkuje nie to, co jest potrzebne, a nie do konsumentów, że nie kupują czegoś, co ich razi. Czy narzekałby na ludzi, którzy nie chcą kupować złotych klamek, i przestrzegał, że ich brak wyobraźni doprowadzi do rynkowej hegemonii producenta klamek plastikowych?”

-- OPOZYCJA NAMACALNĄ POLITYKĘ SPROWADZA DO PRZESTRZENI WARTOŚI - DALEJ SKARŻYŃSKI: “Możemy to robić taniej i bezpieczniej” – nic takiego jeszcze z ust opozycji nie padło. Zamiast tego z uporem godnym lepszej sprawy i bez sukcesów powtarza komunały o „odpowiedzialnej polityce gospodarczej państwa” albo zatacza się od płotu do płotu w deklaracjach o „kontynuacji” programów socjalnych PiS lub jej braku. Słowem, robi wszystko, by sprowadzić wymierną i namacalną politykę do przestrzeni wartości. Stawia obywatela przed wyborem moralnym. Domaga się, by oddał głos na abstrakcyjne wartości”.

-- FALENTA PRZYCHODZI DO PIS - jedynka GW (W. Czuchnowski).

-- GWIAZDKOWY PREZENT FALENTY - pisze w GW Wojciech Czuchnowski: “Pół roku przed wybuchem afery podsłuchowej politycy PiS wiedzieli, że Marek Falenta nagrywał ministrów rządu PO-PSL - twierdzą źródła "Wyborczej". Biznesmen miał sam zgłosić się z tym do partii Jarosława Kaczyńskiego. Falenta nie komentuje tych informacji, politycy PiS zaprzeczają”.

-- ROMAN IMIELSKI W GW O TAJNEJ OPERACJI TAŚMAMI: “Dziś można powiedzieć, że Rosjanie to kolejny wygrany z powodu upadku rządu PO-PSL. Od 2017 r. import węgla, głównie rosyjskiego, gwałtownie rośnie i w tym roku pobije rekord – wyniesie zapewne ponad 17 mln ton (czyli o 2 mln ton więcej niż w rekordowym roku 2011). W słowniku PiS jest na to wszystko doskonałe określenie – oto, proszę państwa, prawdziwy „pucz”.

-- TOMASZ SIEMONIAK ZAPYTANY PRZEZ JACKA NIZINKIEWICZA CZY JAK TRZASKOWSKI UWAŻA PARADĘ ZA PATETYCZNĄ: “Przecież za naszych czasów też odbywały się w Warszawie defilady Wojska Polskiego. Dla mnie to przedsięwzięcia bardzo ważne i potrzebne”.

-- SIEMONIAK NA PYTANIE NIZINKIEWICZA, CZY NIE SĄDZI, ŻE TRZASKOWSKI MNIEJ SIĘ STARA NIŻ JAKI:“Mam inne zdanie. Trzaskowski wie, że nie może tych wyborów przegrać. Widzę jego determinację i nadzwyczajną pracowitość. Inaczej Jaki. On już wygrał swoją pozycję w politycznej ekstraklasie. Kilka lat temu przynosił do Sejmu karalucha w słoiku, dziś staje się jedną z twarzy PiS. Ale jest skupiony na sztuczkach kampanijnych. Nawet jeśli to się wielu ludziom podoba, to nie widzą w nim prezydenta Warszawy na pięć lat. Sam PiS go nie widzi. Jaki następcą Lecha Kaczyńskiego? Coś tu nie tak”.

-- NIEPRAWDA, ŻE ZABIERZEMY 500+ - SIEMONIAK W RZ: “To był kłamliwy atak premiera Morawieckiego na opozycję: jak długo można straszyć, że zabierzemy 500+? Przecież to nieprawda, wielokrotnie o tym mówiliśmy. No i jeszcze słowna i fizyczna agresja szefa sztabu PiS wobec dziennikarza. PiS pokazał się jako partia awantury”.

--  SIEMONIAK MOWI, ŻE BIEDROŃ NIE JEST KONKURENCJĄ: “Robert Biedroń zwraca się do lewicowego wyborcy i w tym sensie nie jest konkurencją dla PO. Nie byłoby dla konsolidacji lewicy źle, gdyby stanął na czele hipotetycznego bloku SLD– Partia Razem. Natomiast bardzo liczymy na współpracę Roberta Biedronia w ramach szerokiej koalicji odsuwającej PiS od władzy. Aż do jednej, wspólnej listy w wyborach parlamentarnych”.

-- GW PISZE, ŻE ZALEWSKĄ ZASTĄPI WICEMINISTER MACIEJ KOPEĆ - Justyna Suchecka i Małgorzata Zubik: “Według naszych źródeł bardziej realne jest, że Zalewską zastąpi Kopeć. Jest skromny i pracowity, bez parcia na szkło. Uważany za jedynego merytorycznego wiceministra – również przez krytyków MEN”.

-- MIESIĘCZNICA KONSTYTUCYJNA - Katarzyna Kolenda-Zaleska w GW: “Dla opozycji ten pomysł to prawdziwy dar z nieba – niestety, na razie bez odzewu. Być może dlatego, że są wakacje i liderzy jej właśnie pracują nad jakimiś błyskotliwymi rozwiązaniami i jesienią nas zaskoczą. Zupełnie możliwe, że jednak nie”.

-- JAKI O SZALONEJ WOJNIE PLATFORMY Z KIEROWCAMI W WARSZAWIE - mówił w FpF: “- Ja z tą wizją skończę. Dość będzie upokarzania kierowców w Warszawie. Im więcej osób będzie korzystało z komunikacji zbiorowej tym lepiej. Natomiast my nie możemy tego robić zakazami, a zachętami. Nie zgodzę się na kolejne zwężanie dróg do czasu, do kiedy komunikacja zbiorowa nie będzie na odpowiednim poziomie - powiedział”.

-- JAKI MÓWIŁ O MIEŚCIE WOLNOŚCI: “Chwilę później dodał, że "Warszawa musi być miastem wolności". - Miasto wolności polega na tym, że mogą maszerować ludzie, którzy są przeciwko Jakiemu, są za Jakim, są przeciwko Platformie, są za Platformą, na tym polega wolność - sprecyzował. - Czyli w warszawskiej paradzie wolności nikt nie usłyszy, że jest sodomitą? - spytała prowadząca. - Absolutnie. Ja nigdy na to nie pozwolę - odpowiedział wiceminister sprawiedliwości”. https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,jaki-zapowiada-likwidacje-slupkow-dosc-upokarzania-kierowcow,268974.html

-- 76. urodziny obchodziłaby dziś Maria Kaczyńska -- URODZINY: Jacek Kasprzyk.

Źródło: 300polityka.pl

Prymas Polski: Niepodległa Polska to nie mury i zasieki, ale dłonie wyciągnięte w geście przebaczenia

Dodano: 21.08.2018 8:51 | 2 odsłon | 0 komentarzy


„Polska niepodległa to nie mury i zasieki wznoszone z lęku czy nienawiści, ale dłonie wyciągnięte w geście przebaczenia i miłości, jedni ku drugim” – mówił dziś w Inowrocławiu abp Wojciech Polak przypominając za św. Janem Pawłem II, że polskość to w istocie „wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamknięcie”.

Źródło: https:

Prymas Polski: Niepodległa Polska to nie mury i zasieki, ale dłonie wyciągnięte w geście przebaczenia

Dodano: 20.08.2018 19:26 | 0 odsłon | 0 komentarzy


„Polska niepodległa to nie mury i zasieki wznoszone z lęku czy nienawiści, ale dłonie wyciągnięte w geście przebaczenia i miłości, jedni ku drugim” – mówił dziś w Inowrocławiu abp Wojciech Polak przypominając za św. Janem Pawłem II, że polskość to w istocie „wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamknięcie”.

Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2018 GazetaBiznesowa.pl - biznes, kursy walut, przelicznik walut, giełda  - wszelkie prawa zastrzeżone